Monday, September 27, 2010

Kotor - miasto kotów, labiryntu uliczek i schodów do nieba


Naszym kolejnym celem wycieczkowym była Boka Kotorska. Najpierw zatrzymaliśmy się w miasteczku Kotor. Urzekła nas piękna starówka, wąskie uliczki pomiędzy budynkami, które sprawiały wrażenie labiryntu. Nigdy nie było wiadomo, czy za rogiem będzie kolejna uliczka i czy będziemy się mogli odnaleźć. No i koty wylegujące się w słońcu, dużo kotów. Po przebrnięciu przez labirynt uliczek dotarliśmy do podnóża góry, na której znajdują się ruiny twierdzy obronnej. Pokonywanie schodów w temperaturze 30 C nie należało do łatwych. Niektórzy poddali się juz na poczatku trasy, inni dotarli do 3/4, a tylko nielicznym udało sie wejść na sam szczyt. Podobno na szczycie było mnóstwo rożnych niespodzianek zostawionych w zakamarkach ruin ;-). Na pewno warte zobaczenia. Trudy wspinaczki zdecydowanie wynagradzał widok na Zatokę otoczoną górami Lovcen.
Następnie udaliśmy sie do bardzo małego miasteczka Pe(de)rast, w którym dało się zauważyć dziwnie zachowujących się kelnerów (według niektórych uczestników wycieczki) ;-). Ale to już całkiem inna historia.

No comments:

Post a Comment