
W Chorwacji (krainie latajacych zab) moim oczom ukazal sie taki oto wazny element krajobrazu i zarazem moj ulubiony obiekt fotograficzny - pranie. Po glebszych obserwacjach mozna dojsc do wniosku, ze niczym nie rozni sie ono od prania wloskiego, czy czarnogorskiego.

No comments:
Post a Comment